Archive for the 'prywata' Category
Live As If You’ll Die Tomorrow
Zwalniam sie z pracy, moze sie uda jeszcze dzis przed pociagiem, moze szykuje sie wieksza kasa ale najpierw musze utonac w okropny kredyt, podnieta. Jestem po pierwszym przesluchaniu dlugograjacego krazka Iowa Super Soccer. Cholera, dobre.
Filed under: muzyka, prywata | 0 Comments
below the salt
czekam na telefon, czekam na przelew. jak na zbawienie. jedno z nich moze zmienic na chwile moje zycie. samolot pasazerski dosc dlugo lecial nad moim placem a potem spadl na rafinerie, blyskajace swiatla odbijaly sie od szyb, tumany kurzu wzbily sie w powietrze, wbiegalem co cztery schodki do domu, jak najszybciej by jeszcze ujrzec moich [...]
Filed under: prywata | 0 Comments
bright blue dream
wsiadam o szostej czterdziesci do autobusu, pozniej przesiadam sie na tramwaj, slonce leniwie grzeje, zaczyna budzic ludzi mieszkajacych blok obok na dwunastym pietrze. mgla przypomina mi zdjecie adriana orange.
mam ochote pojechac gdzie indziej, zmienic trase tramwaju albo wysiasc na dworcu glownym i wsiasc w pierwszy lepszy pociag.
dojezdzam do szpitala, przemakaja mi buty przez co robi [...]
Filed under: prywata | 0 Comments
sister morphine
berlin, the idiot oraz closer. skladam hold. nocami razem z peterem hookiem gram na basie she’s lost control ale nie brzmi to najlepiej. badania, wyniki, wizyty, wyniki, badania. oto cala srakowatosc ostatnich dni. czuje zapach przychodni oraz slodkich perfum, nietuzinkowe polaczenie. mam nadzieje, ze pozdychacie, tak wy, skurwysyny czekajacy od piatej rano przed przychodnia mimo, [...]
Filed under: prywata | 0 Comments
nowhere
sa chwile kiedy jest ci wszystko jedno, kiedy bez zastanawiania sie mozesz to wszystko rzucic w cholere. powoli z tego wychodze a moglem to zrobic, teraz trzeba znowu uciekac, nie wiadomo przed czym i nie wiadomo gdzie. pierdolone polsrodki nie dzialaja, lekarstwa tez, tepe osamotnienie i granie na zwloke. wszystko przelewa sie w kompletnej bezsensownosci, [...]
Filed under: prywata | 0 Comments