below the salt

16kwi08

czekam na telefon, czekam na przelew. jak na zbawienie. jedno z nich moze zmienic na chwile moje zycie. samolot pasazerski dosc dlugo lecial nad moim placem a potem spadl na rafinerie, blyskajace swiatla odbijaly sie od szyb, tumany kurzu wzbily sie w powietrze, wbiegalem co cztery schodki do domu, jak najszybciej by jeszcze ujrzec moich rodzicow i opowiedziec im co sie stalo, nie byli zdziwieni zainstniala sytuacja. co dziwne, moj kolega z klatki przez telefon komorkowy kierowal tym samolotem, kiedys za gowniarza rozkladalismy koc na klatce i gralismy w magie i miecz. obudzila mnie mama przypominajac mi, ze musze pojsc dzis znow do lekarza.



No Responses to “below the salt”  

  1. No Comments

Leave a Reply