Archive for luty, 2008

nowhere

28lut08

sa chwile kiedy jest ci wszystko jedno, kiedy bez zastanawiania sie mozesz to wszystko rzucic w cholere. powoli z tego wychodze a moglem to zrobic, teraz trzeba znowu uciekac, nie wiadomo przed czym i nie wiadomo gdzie. pierdolone polsrodki nie dzialaja, lekarstwa tez, tepe osamotnienie i granie na zwloke. wszystko przelewa sie w kompletnej bezsensownosci, [...]


27lut08

powoli powracam. powoli swoj noz ostrze.